środa, 12 grudnia 2018

Region

Tagi: Brodnica Bezrobocie Redukcja Praca

12 grudnia 2014, aktualizowano: 12 grudnia 2014

Ponad 130 osób w najbliższym czasie straci pracę w "Polmo" i "Sanmel"

Fot.: Paweł Kędzia

Paweł Kędzia

Redukcje w "Polmo" to efekt zmian właścicielskich. Natomiast zwolnienia w "Sanmelu" wynikają z sytuacji finansowej firmy.

W kwietniu Agencja Rozwoju Przemysłu przystąpiła do negocjacji w sprawie zbycia pakietu 1 922 445 sztuk akcji Zakładów Sprzętu Motoryzacyjnego Polmo o wartości nominalnej 10 zł każda. Zakład stanowi część grupy kapitałowej ARP, państwowej spółki, a 85 proc. akcji brodnickiej firmy jest własnością Agencji. Niedawno proces sprzedaży udziałów dobiega końca.

Transakcja została zaakceptowana i większościowym udziałowcem, a więc właścicielem przedsiębiorstwa, został wieloletni kontrahent Wasiak Beteiligungs GmbH.


Efektem tych zmian są redukcje. Niedawno firma zgłosiła do urzędu pracy zamiar grupowego zwolnienia 54 osób. Trwają też negocjacje zarządu ze związkami m.in. w sprawie zmian w regulaminie płac.

Firm z zasługami


W tym samym czasie "Sanmel" zgłosił do zwolnienia 80 osób. Wynika to z trudnej sytuacji finansowej.
Trudno uwierzyć, że mowa o firmie, która zrealizowała wiele przedsięwzięć, m.in. Galerię Brodnica. Pomimo licznych prób nie udało nam się porozmawiać z przedstawicielami przedsiębiorstwa.

Lepiej już było


- Jeszcze w listopadzie bezrobocie zmalało - mówi Adam Lewicki, dyrektor brodnickiego "pośredniaka". - Obecna sytuacja odwróci te trendy. Można się spodziewać, że pierwsze zwolnienia nastąpią w przeciągu miesiąca i potrwają w pierwszym kwartale przyszłego roku. Nie wszyscy zarejestrują się jako bezrobotni ze względu na nabyte uprawnienia, świadczenia przedemerytalne. Niemniej, te liczby budzą grozę.

Zwolnienia potrząsną rynkiem pracy także z innego powodu.

- Na rynek trafią wykwalifikowani fachowcy. Część z nich założy firmy, inni będą działać w szarej strefie. Zwiększy się konkurencja na przykład na rynku firm budowlanych, gdzie firmy z szarej strefy będą oferować stawki niższe od rynkowych.
Negatywnie odbije się to na kondycji legalnie działających zakładów - przewiduje zorientowana osoba. - To dobra wiadomość dla klientów, ale fatalna dla całej branży, którą szczególnie dotknął kryzys ekonomiczny.