Niedziela, 17 lutego 2019

Tagi: Sport Boks Muhammad Ali

Sylwia Arlak AIP 4 czerwca 2016, aktualizowano: 4 czerwca 2016

Legenda boksu nie żyje. Świat nie zapomni o Muhammadzie Alim [video]

Fot.: AP

Nie żyje legenda boksu. Muhammad Ali zmarł w szpitalu w Arizonie, do którego trafił kilka dni wcześniej. Mistrz świata wagi ciężkiej znany był nie tylko fanom sportu. Stał się prawdziwą gwiazdą, symbolem popkultury i przemian społecznych lat 60-tych i 70-tych w USA.

Ali, legendarny bokser, nazywany największym sportowcem minionego stulecia, zostanie pochowany w rodzinnym Louisville, w stanie Kentucky, podało BBC. Jak podaje Daily Mail, stan zdrowia 74-letniego Alego, mającego problemy z oddychaniem które pogłębiły się jeszcze z powodu choroby Parkinsona, na którą cierpi, stale się pogarszał. Do szpitala w Phoenix, w którym przebywał od czwartku przyjechały jego byłe żony oraz dzieci, by spotkać się z ojcem. Według portalu poświęconego celebrytom Radar Online lekarze odwołali wcześniejszą decyzję o przewiezieniu byłego boksera do innej kliniki. Źródło w szpitalu powiedziało reporterowi Radar Online, że rodzinie przekazano wiadomość, iż "najprawdopodobniej nie potrwa długo, nim Ali odejdzie". Pięściarz w ostatnich latach wielokrotnie trafiał do szpitala. Od wielu lat cierpiał na chorobę Parkinsona, a teraz zmagał się również z problemami układu oddechowego. Radar Online podaje, że kiedy lekarze w tym tygodniu przyjechali do jego domu, by zabrać go do szpitala, Ali ledwo oddychał.


Był na ustach wszystkich, gdy w 1960 roku zdobył złoty medal olimpijski Igrzysk w Rzymie w kategorii półciężkiej. W finale pokonał po zaciętej walce Polaka Zbigniewa Pietrzykowskiego, potem przeszedł na zawodowstwo. Stał się legendą. Jako pierwszy bokser w historii wagi ciężkiej trzykrotnie zdobył tytuł mistrza świata i aż 19-krotnie bronił tego tytułu. W latach 1955- 1960 stanął na amatorskim ringu aż 108 razy. W 1990 roku wprowadzono go do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu.

Pięściarz miał szczęśliwe dzieciństwo. Jego ojciec zarabiał jako malarz szyldów, matka – zajmowała się domem i dziećmi. Interesować się sportem zaczął już w wieku 12 lat, gdy dostał od rodziny swój pierwszy rower wyścigowy. Młody Ali nie rozstawał się z nim do momentu, aż nie został mu skradziony. Nie spodziewał się, że ten dzień na dobre odmieni jego życie. Jak pisze magazyn "Time", kiedy chłopak udał się na posterunek policji, by zgłosić kradzież, poznał funkcjonariusza Joe Martina, który był też terenem boksu w miejscowym klubie bokserskim. Wściekły i rozczarowany chłopak szybko dał się namówić na pierwszą lekcję. Od tamtej pory chadzał już na nie regularnie.

Liczył się nie tylko sam sport. Jak przypomina "The Daily Beast" w latach 60. Ali wstąpił do organizacji Nation Of Islam, zrzeszającej czarnoskórych amerykańskich muzułmanów. Wówczas Cassius Clay zrezygnował ze swojego nazwiska, by świat mógł poznać go jako Muhammad Ali. -To biały człowiek przyniósł czarnoskóremu alkohol, narkotyki i pokazał, co to homoseksualizm – mówił wielokrotnie w mediach. Co ciekawe, po tym jak nie obsłużono go w „barze dla białych”, wyrzucił swój medal olimpijski do rzeki Ohio. Już po zakończeniu kariery sportowej w 1981 roku poświęcił się pracy społecznej. W 2005 roku z rąk ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Georga Busha otrzymał nawet za swoją działalność wyróżnienie.

Bokser był przeciwnikiem wojen - wspomina z kolei brytyjski dziennik "Mirror" - i często protestował przeciw wojnie w Wietnamie. Kiedy jako pierwsza prominenta osoba sprzeciwił się konfliktowi zbrojnemu, stał się celem medialnych ataków. Za sprzeciwienie się służbie wojskowej, skazano go w 1967 roku na karę więzienia w zawieszeniu. Mężczyźnie odebrano paszport, tytuł mistrza świata, a także licencję profesjonalnego boksera. Przez trzy lata nie mógł uprawiać ukochanego zawodu, wówczas podróżował jako wykładowca przedstawiając m.in. wiarę islamu. Przemawiał też na uniwersytetach i przed czarnoskórymi.

To prawdziwa gwiazdą, rozpoznawalna także przez tych, którzy nigdy nie interesowali się sportem. Spotykał się m.in. z Elvisem Presleym, czy członkami The Beatles. Otrzymał gwiazdę w Alei Gwiazd Hollywood. W 1996 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie zapalił Znicz Olimpijski. Brał udział w przedstawieniach telewizyjnych, czy w musicalu „Broadway”. W 2001 roku powstał o nim film biograficzny pt. „Ali.” Doczekał się też wielu publikacji i książek na swój temat.

Ożenił się czterokrotnie, miał dwóch synów i dziewięć córek, w tym dwie z relacji pozamałżeńskich. Z ostatnią partnerką mieszkał w USA. Mieli domy w Paradise Valley w stanie Arizona, w Berrien Springs w stanie Michigan i w Louisville. Ali od wielu lat zmagał się z chorobą Parkinsona, wywołaną - zdaniem lekarzy - urazami głowy poniesionymi podczas kariery bokserskiej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 04-06-2016 17:40

    Brak ocen 0 0

    - Przemek: Szkoda chlopa... Takiego mistrza juz nie bedzie. (*)

    Odpowiedz